×
Wybierz język
dlaczego stop Turów

O Turowie

Zagrożenia

Przyszłość

Działaj

KOPALNIA TURÓW

 

#
 

  

Kopalnia węgla brunatnego Turów znajduje się w południowo-zachodniej części województwa dolnośląskiego, na obszarze gminy Bogatynia. To niewielka część polskiego terytorium wysunięta na południe i otoczona przez tereny należące do Republiki Czeskiej i Niemiec.

Złoże węgla brunatnego jest tu eksploatowane w sposób przemysłowy metodą odkrywkową od 1904 roku. Wcześniej kopalnia funkcjonowała pod nazwą Herkules. W 1947 wprowadzono nazwę Turów, a eksploatowane złoże nazwano Turów I. W 1968 rozpoczęto budowę kopalni Turów II, powstał wówczas kombinat paliwowo-energetyczny, który poza dwoma złożami obejmował również węglową elektrownię cieplną w Turoszowie wybudowaną w 1962 roku.

Kopalnia i elektrownia stanowią istotne źródło dochodów dla samorządów lokalnych oraz głównego pracodawcę w regionie. Natomiast tereny przygraniczne, należące do Czech i Niemiec nie odnoszą żadnych korzyści z ich funkcjonowania. Ponoszą natomiast znaczne koszty związane z negatywnym oddziaływaniem kopalni na wody podziemne w obu tych krajach oraz zanieczyszczeniem powietrza generowanym przez elektrownię.

Właściciel kopalni - spółka PGE - zabiega o przedłużenie eksploatacji złoża węgla brunatnego do 2044 roku. Jednocześnie kopalnia ma być powiększona i zbliżyć się na 150-200 m do granicy z Republiką Czeską. Roczne wydobycie do 2030 r. wyniesie maksymalnie  9-11,5 mln ton węgla z tendencją spadkową do 3,5-7 mln ton w latach 2038-2044 (przy założeniu, że koncesja zostanie na te lata przedłużona). Zwiększy się również głębokość turowskiej kopalni - dno wyrobiska ma być  pogłębione nawet do 30 metrów poniżej poziomu Morza Bałtyckiego.

 

KONTROWERSJE WOKÓŁ KONCESJI

Kopalnia Turów miała koncesję ważną  do końca kwietnia 2020 roku. O jej przedłużenie starał się właściciel odkrywki i elektrowni - Polska Grupa Energetyczna.  20.03.2020 r., mimo oficjalnego sprzeciwu Republiki  Czeskiej oraz licznych zastrzeżeń organizacji pozarządowych, samorządów oraz mieszkańców Czech  i Niemiec, Minister Klimatu Michał Kurtyka przedłużył koncesję na wydobycie o sześć lat. Koncesja wydana została zaledwie dwa tygodnie po tym, jak w Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego została złożona petycja podpisana przez 13 000 osób z Polski, Niemiec i Czech wzywająca władze Unii do pilnego zajęcia się sprawą.

Zdaniem czeskiego rządu działalność kopalni po 30 kwietnia 2020 r. jest nielegalna, ponieważ proces przedłużania wydobycia zawiera szereg naruszeń i jest niezgodny  z unijnym prawem.

17 listopada 2020 roku Polska Grupa Energetyczna złożyła wniosek o przedłużenie koncesji do 2044 roku, która umożliwiłaby wydobycie 289 mln ton węgla brunatnego. Podobnie jak w marcu 2020 roku, odbyło się to po cichu, za plecami opinii publicznej, najbardziej zainteresowanych instytucji, społeczności lokalnych i organizacji.

Starania o przedłużenie koncesji do 2044 roku PGE zaczęła w czasie, kiedy Komisja Europejska rozpatrywała czeską skargę na działalność odkrywki. Warto przy tym zaznaczyć, że w uzasadnionej opinii KE zwróciła m.in. uwagę, że w marcu 2020 roku „polskie władze nieprawidłowo zastosowały przepisy dyrektywy w sprawie dostępu do informacji, w odniesieniu do informowania opinii publicznej i państw członkowskich uczestniczących w konsultacjach transgranicznych, dostępu do wymiaru sprawiedliwości, a także zasady lojalnej współpracy zapisanej w art. 4 ust. 3 Traktatu o Unii Europejskiej”.

29 kwietnia Minister Środowiska i Klimatu Michał Kurtyka wydał koncesję dla odkrywki Turów do 2044 roku. Pomimo faktu, że poprzednia koncesja jest ważna jeszcze 5 lat, a w TSUE ważyły się losy Turowa. W dodatku PGE, które ubiegało się o odkrywkę, planuje przekazanie aktywów węglowych, w tym Turowa do NABE.

SPRZECIW REPUBLIKI CZESKIEJ

30 września  2020 r. Ministerstwa Środowiska i Spraw Zagranicznych Republiki Czeskiej przesłały skargę do Komisji Europejskiej w związku z rozbudową polskiej kopalni węgla brunatnego Turów.  Władze czeskie stwierdziły, że Polska uchybiła zobowiązaniom wynikającym z czterech dyrektyw europejskich oraz bezpośrednio z Traktatu UE w związku z przedłużeniem koncesji na wydobycie i pozwoleniem na rozbudowę.

17 grudnia 2020 r., po wysłuchaniu obu stron sporu, Komisja przyjęła uzasadnioną opinię, uznając, że ​​Polska dopuściła się niektórych naruszeń prawa UE, które Czechy podniosły w skardze. Otworzyła tym samym to możliwość skierowania sprawy do TSUE. Jednak w tym momencie wciąż możliwa była ugoda między sąsiadami. Rozpoczęły się mediacje, które zakończyły się fiaskiem.

17 lutego 2021 r. po wizycie czeskiej delegacji w Warszawie, władze samorządowe regionu libereckiego poinformowały, że chcą by rząd Czech pozwał Polskę do TSUE za utratę wody w przygranicznych gminach położonych w zasięgu leja depresji kopalni węgla brunatnego Turów i będą rozmawiać z czeskim ministerstwem środowiska. Pomiary przeprowadzone przez Czeską Służbę Geologiczną potwierdziły utratę wody na terenach wzdłuż granicy, przede wszystkim w rejonie wioski Uhelná.

22 lutego 2021 roku rząd Republiki Czeskiej oświadczył, że pozwie Polskę do Trybunału Sprawiedliwości.

26 lutego Czechy złożyły pozew przeciwko Polsce do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w związku z rozszerzeniem kopalni węgla brunatnego Turów. Rząd Republiki Czeskiej wnioskował  także o nakaz wstrzymania wydobycia w Turowie do czasu decyzji TSUE. To pierwszy pozew, który przeciw Polsce wniósł inny kraj członkowski. Pierwszy w historii Unii Europejskiej, którego przyczyną jest negatywne oddziaływanie środowiskowe na inny kraj członkowski. Od wejścia Polski do UE tylko 4 razy w historii doszło do tego, by jedno państwo członkowskie pozwało inne.

21 maja 2021 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał orzeczenie w sprawie środka tymczasowego: „Polska zostaje zobowiązana do natychmiastowego zaprzestania wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów. Podnoszone przez Czechy zarzuty dotyczące stanu faktycznego i prawnego uzasadniają zarządzenie wnioskowanych środków tymczasowych"

SPRZECIW STRONY NIEMIECKIEJ

12 października 2020 w niemieckiej Żytawie (Zittau) odbyła się konferencja poświęcona  wpływowi polskiej kopalni odkrywkowej Turów na wody gruntowe w Saksonii. Thomas Zenker, burmistrz Żytawy, zaapelował, by władze Saksonii wzięły przykład z Czech i podjęły kroki prawne przeciwko planom PGE w Turowie. Podczas konferencji zaprezentowano wyniki badań dr. hab. Ralfa Kruppa, niemieckiego hydrogeologa. Wskazują one jasno, że polska odkrywka negatywnie wpływa na stan wód u swoich zachodnich sąsiadów.

21 stycznia 2021 roku członek parlamentu krajowego Saksonii wraz z mieszkańcami i mieszkankami Żytawy, złożyli oficjalną skargę do Komisji Europejskiej w sprawie polskiej kopalni odkrywkowej Turów. Powód: obniżenie stanu wód gruntowych w wyniku eksploatacji węgla brunatnego w Turowie, które powoduje wymierne obniżenie poziomu gruntu pod Żytawą i prowadzi do niebezpieczeństwa uszkodzenia budynków.

  

 
Licencja Creative Commons Materiały zgromadzone na serwisie dostępne są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowe