×
Wybierz język
 

24 kwietnia 2019
#stopturow
 

Kopalnia Turów lekceważy konsultacje międzynarowdowe

„Tonący brzytwy się chwyta”– głosi przysłowie. Polska Grupa Energetyczna (PGE) ma problemy z raportem oddziaływania na środowisko i chce innym sposobem uzyskać koncesję, choćby na kolejne 6 lat. Czy to spowoduje pogłębienie się konfliktu pomiędzy Polską a Czechami i Niemcami?

Podczas trwającej standardowo procedury prawnej dla przedłużenia wydobycia węgla z kopalni Turów i poszerzenia odkrywki wpłynęło wiele negatywnych opinii od społeczności lokalnych, naukowców i ekologów z Czech, Niemiec i Polski. Dlatego PGE w obawie przed negatywną decyzją, nie czekając do końca procesu konsultacji społecznych i międzynarodowych (do marca 2020 r.), skorzystało z „szalupy ratunkowej”.

Takie rozwiązanie prawne umożliwiają przepisy Prawa geologicznego i górniczego oraz decyzja Ministra Klimatu, pozwalające na przedłużenie koncesji wydobywczej o maksymalnie 6 lat. Nie jest to jednak rozwiązanie bezpieczne dla Polski. Nie będzie to sprzyjać relacjom z Czechami i Niemcami i wreszcie nie jest to zgodne z prawodawstwem Unii Europejskiej.

– PGE naraża się na działania odwetowe sąsiadów Polski w stosunku do węgla sprzedawanego przez kopalnię Turów oraz szkód środowiskowych powodowanych przez działalność kopalni. Należy się liczyć ze wzrostem pozwów zagranicznych wobec PGE pochodzących z sąsiadujących z odkrywką i elektrownią Turów regionów Czech i Niemiec – wyjaśnia Kuba Gogolewski z Fundacji “Rozwój TAK – Odkrywki NIE”.

Już teraz napięcie społeczne po stronie czeskiej jest bardzo wysokie. Mowa tu przede wszystkim o problemach z wodą pitną w Czechach.

– Niedoborami wody zagrożonych jest  już teraz około 30 000 mieszkańców okolicznych czeskich miejscowości. Kolejne powiększanie i pogłębianie kopalni grozi utratą źródeł pitnej wody dla mieszkańców i przyrody. Filmy, które przygotowali naukowcy ilustrują, jak Elektrownia Turów emituje pyły zawieszone, rtęć, tlenki azotu. To toksyczne substancje powodujące choroby i zgony – tłumaczy Radosław Gawlik, prezes Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA.

Elektrownia węglowa Turów jest drugą najbardziej zanieczyszczającą elektrownią w Polsce i siódmą w całej Unii Europejskiej. Zgodnie z wyliczeniami kopalnia i elektrownia PGE Turów przyczyniła się do 120 przedwczesnych zgonów w 2017 r., 80 z nich miało miejsce poza granicami Polski (głównie Czechy i Niemcy). Zanieczyszczenia z elektrowni odpowiadają również za 2100 ataków astmy, 60 nowych przypadków przewlekłego zapalenia oskrzeli, 110 przyjęć do szpitala i 51 000 dni zwolnienia chorobowego rocznie. Dlatego eksperci z organizacji Centre for Research on Energy and Clean Air (CREA) przygotowali materiał, który w prosty sposób pokazuje jak wygląda rozkład chmury zanieczyszczeń z kominów elektrowni.

Przedłużenie koncesji dla odkrywki Turów nie zwalnia z przestrzegania europejskich przepisów środowiskowych, w tym między innymi wymogu zaprzestania emisji do wód gruntowych i powierzchniowych substancji szczególnie niebezpiecznych – chodzi m.in o niebezpieczną dla życia i zdrowia rtęć.

Około 5000 obywateli Czech wypowiedziało się przeciwko rozbudowie kopalni, zgłaszając uwagi w ramach trwającego procesu oceny oddziaływania na środowisko. Swoje negatywne stanowisko wobec rozbudowy kopalni zgłosiło również czeskie Ministerstwo Środowiska i wojewoda Kraju Libereckiego.

– Polskie prawo zezwalające na przedłużenie koncesji na wydobycie bez konsultacji międzynarodowych jest niezgodne z prawodawstwem Unii w zakresie ochrony środowiska – komentują aktywiści z czeskiego Greenpeace i ruchu Europe Beyond Coal.

Spółka PGE buduje w Bogatyni także kolejny, nowy blok energetyczny, który ma działać w oparciu o wydobywany tutaj węgiel brunatny. Nie posiada on jeszcze pozwolenia zintegrowanego.

– Grozi nam masowe wyginięcie. Musimy budować niezależność energetyczną Polski w oparciu o dziś już rynkowe źródła odnawialne i rozproszone. Sprawiedliwa transformacja energetyczna jest koniecznością, do której na poważnie powinny przystąpić nie tylko rządy i samorządy, ale też wszystkie zakłady energetyczne zainteresowane swoją przyszłością. Musimy w 10 lat zredukować wykorzystanie energetyczne węgla – podkreśla Radosław Gawlik.

Materiał wideo

×
 
stopturow
Odejście od brunatnej energetyki opłaca się wszystkim i jest nieodzowne. Im wcześniej zrozumieją to (...)
PGE nie odpuszcza i wszystkimi siłami broni dalszej eksploatacji odkrywki Turów, ignorując jej wpływ (...)
Za nami webinar o problemach wokół odkrywki Turów. Jednocześnie Komisja Europejska odpowiedziała na pytania (...)
Transformacja regionu Turoszowa jest nieunikniona. Wydaje się, że zaczęły to dostrzegać również władze regionu (...)
Przedłużenie koncesji na wydobycie węgla brunatnego z odkrywki Turów przez Ministra Klimatu, nie oznacza (...)
Przedłużenie koncesji dla odkrywki Turów nie przeszło w Europie bez echa. Przewodniczący Parlamentu Europejskiego (...)
Spóźniona o jakieś dziewięć lat, z przekroczonym budżetem a do tego odbiorcami, którzy nie (...)
Spadająca opłacalność produkcji prądu z węgla brunatnego może przyczynić się do zamknęcia odkrywek i (...)
więcej
Licencja Creative Commons Materiały zgromadzone na serwisie dostępne są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowe